Klub Europejski EUROGIM

Gimnazjum Nr 2 z Oddziałami Integracyjnymi im. Ignacego Łukasiewicza w Jaśle
38-200 Jasło, ul. Szkolna 38, tel. 134468558, sp12@zsm3jaslo.pl
ŚRODA 17 lipca 2024 r. (wschód Słońca: 04:45, zachód: 20:34)

WYCIECZKI KLUBOWE

wycieczka Twoich marzeń

2009/10

PHANTASIALAND - BRUKSELA - ANTWERPIA - ROTTERDAM - HAGA - AMSTERDAM

Po raz szósty w ramach Klubu Europejskiego EUROGIM została zorganizowana wycieczka po krajach Unii Europejskiej. Tym razem wybraliśmy się do Belgii i Holandii. 24 maja o godz. 10.30 uczestnicy wycieczki zebrali się pod szkołą (Zespół Szkół Miejskich Nr 3 w Jaśle), pełni pasji do zwiedzania i nadziei, że podróż autokarem przez minie szybko. Cóż 20 godzin w autobusie to nie przelewki, ale dzielnie wszyscy to znieśli i z uśmiechami na twarzach podążyli za przewodnikiem do wesołego miasteczka PHANTASIALAND. Pierwszy dzień zapowiadał się wspaniale, piękne słońce i mnóstwo atrakcji oraz cały dzień zabawy to, to co lubią i duzi i mali.

Każdy znalazał tu coś dla siebie - karuzele, kolejki linowe , łodzie Wikingów, teatr elektroniczny, Monorail Jet (kolejka jednoszynowa), zjeżdżalnia wagoników, kłód, kolejka górska Michel Jackson i Grand Canion oraz kina 3D, 4D i 5D. Atrakcjami które dech zapierały był Toltek i Czarna Mamba, kto z Was kiedyś odwiedzi ten park rozrywki niech spróbuje, ale to tylko dla ludzi z mocnymi nerwami.

Po udanej 9 – cio godzinnej zabawie udaliśmy się do położonej niedaleko Kolonii. Miasto to słynie z Katedry świętego Piotra i Najświętszej Marii Panny, która budowana była ponad 600 lat. Budowę świątyni rozpoczęto nie tylko na potrzeby liturgiczne lecz także dla umieszczenia w niej sprowadzonych z Mediolanu relikwii Trzech Króli. Dzień zakończyliśmy spacerem po Kolonii i dotarciem do Belgii na nocleg.

Dzień trzeci spędziliśmy w Belgii zwiedzając Brukselę. Ten dzień mimo deszczu był bardzo owocny, ponieważ weszliśmy do Parlamentu Europejskiego, gdzie pracownik tej unijnej instytucji opowiedział nam o pracy parlamentu i swojej własnej. Może ktoś z nas również za parę lat będzie miał okazję tam pracować. Kolejne atrakcje niestety były pod gołym niebem więc trudno się mówiło i chodziliśmy pod parasolkami, jednak nie odstraszyło to od zobaczenia przepięknego głównego placu Brukseli, pasażu św. Huberta (radość dla kobiecego oka, bo pełno tam sklepów), Pałacu Królewskiego, a także Manneken Pis, czyli Sikającego Chłopca. Kończąc podróż po Belgii wstąpiliśmy do ANTWERPII, gdzie mogliśmy zobaczyć Dom Rubensa, Wielki Plac, Handschoemarkt, Katedrę NMP, Oude Koornmart, Forteca Steen. Po tak intensywnym zwiedzaniu, trochu mokrzy pojechaliśmy już do Holandii do przytulnego i ciepłego hotelu. Każdy docenił możliwość wykąpania się i położenia do łóżka. Jednak to nie koniec przygód, kolejne dwa dni były równie emocjonujące – zwiedzaliśmy Holandię. Ten etap zaczął się w ROTTERDAMIE wjazdem na Euromaszt mający 185 m. wysokości. Najlepsze jednak było ostanie 90 m. wjazdu, gdyż „winda” lub platforma jak można to nazwać obracała się dodatkowo wokół własnej osi. Taka fajna karuzela, dzięki której można było podziwić panoramę miasta. Rotterdam to miasto portowe dlatego też mogliśmy podziwić ogromny port, ale także Plac Coolsingel, gdzie znajduje się Ratusz, poczta i giełda. Wycieczka z pięknego Rotterdamu przeniosła się jeszcze do dwóch miast GOUDY i HAGI. Gouda to miasto „serów”, co mogliśmy sprawdzić na targu serów, każdy z nas zaopatrzył się jakiś rodzaj sera i podążyliśmy na zwiedzanie. Zobaczyliśmy Ratusz, Dom Wagi, Kościół św. Jana oraz Bramę Łazarza. W Hadze dawnej stolicy Holandii przeszliśmy trasą turystyczną, widząc np.: Binnenhof, Hof Vijver, Grote Kerk, Groenmarkt, pasaż zakupowy, Noordeinde Palace i Lange Voorhout.

Ostatni dzień spędzaliśmy w AMSTERDAMIE, który nazywany jest „Wenecją północy”. W tym wspaniałym mieście mogliśmy kupić cebulki tulipanów na Targu Kwiatów, ale nie tylko także saboty czyli drewniaki, wiatraki czy też małe figurki kamieniczek, które są bardzo piękne bez względu czy są właśnie figurkami czy też budynkami. Ponieważ w Amsterdamie jest sieć kanałów, popłynęliśmy tramwajem wodnym, co ułatwiło nam zwiedzenie dużej części miasta. Jednak kulminacją pobytu było Muzeum Diamentów oraz Rijksmuseum, gdzie wiszą obrazy Rembrandta oraz Vermeera.

Tak ekscytująco kończąc naszą wizytę w Niderlandach wraz z zachodzącym słońcem przejechaliśmy przez tamę Houtribdijk oraz polder Flevoland. Nasza podróż pełna wspaniałych widoków zakończyliśmy wieczorem w sobotę wysiadając pod budynkiem szkoły, gdzie czekali już stęsknieni rodzice.

Ostatnia aktualizacja: 01-01-2016, 00:00:00; Opracowanie treści strony: Ilona Dranka